Jak dobrać lokówkę do włosów do swojego typu włosów i efektu, który chcesz uzyskać?
Włosy

Jak dobrać lokówkę do włosów do swojego typu włosów i efektu, który chcesz uzyskać?

[Artykuł sponsorowany] Zawsze wydawało mi się, że każda lokówka działa właściwie podobnie i różni się głównie wyglądem albo ceną. Dopiero kiedy zaczęłam częściej stylizować włosy przed wyjściami i ważniejszymi spotkaniami, zauważyłam, że sam sprzęt potrafi całkowicie zmienić efekt fryzury. Jedne modele robiły bardzo ciasne loki, inne dawały tylko delikatne fale, które znikały po godzinie. Zdarzało się też, że włosy po kilku użyciach wyglądały na bardziej suche i matowe niż wcześniej.

Najbardziej odczułam to po skróceniu włosów do ramion. Sprzęt, który jeszcze wcześniej jakoś sprawdzał się przy dłuższych włosach, nagle zaczął dawać zupełnie inny efekt. Loki wyglądały ciężko, końcówki odstawały, a samo układanie fryzury zajmowało więcej czasu niż wcześniej. W dodatku włosy szybciej traciły objętość i gorzej układały się następnego dnia.

Z czasem zaczęłam zwracać uwagę nie tylko na wygląd urządzenia, ale też na średnicę wałka, regulację temperatury czy rodzaj powłoki. Wtedy dużo łatwiej było mi ocenić, jaka lokówka do włosów rzeczywiście sprawdzi się przy konkretnym typie włosów i efekcie, który chcę uzyskać.

Typ włosów mocno a efekt stylizacji

U mnie największym błędem było wybieranie bardzo gorących urządzeń do cienkich włosów. Początkowo wydawało mi się, że wysoka temperatura sprawi, że fryzura utrzyma się dłużej. Efekt był jednak odwrotny. Końcówki szybciej się przesuszały, włosy traciły połysk, a same loki po kilku godzinach zaczynały wyglądać ciężko i mało naturalnie.

Po kilku tygodniach zauważyłam, że cienkie włosy dużo lepiej reagują na niższą temperaturę i ceramiczną powłokę. Sama stylizacja trwała może trochę dłużej, ale fryzura wyglądała lżej i nie puszyła się tak mocno przy wilgotnej pogodzie. Włosy po rozczesaniu nadal wyglądały miękko, zamiast robić się sztywne i przesuszone.

Zobacz także  Jak przyspieszyć porost włosów: Sprawdzone sposoby

Przy grubych włosach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Takie pasma zwykle potrzebują wyższej temperatury i dłuższego utrzymywania skrętu, żeby fryzura wytrzymała cały dzień. Widać to szczególnie przy cięższych włosach, które szybko się prostują i tracą objętość już po kilku godzinach.

Szukając odpowiedniego modelu, sporo czasu spędziłam na porównywaniu opinii na Allegro. Zauważyłam, że jedna lokówka do włosów może świetnie sprawdzać się przy grubych pasmach, a przy cienkich dawać zupełnie odwrotny efekt. Takie komentarze były dla mnie dużo bardziej przydatne niż same opisy producentów i reklamowe zdjęcia.

Średnica wałka zmienia efekt bardziej, niż początkowo myślałam

Na początku skupiałam się głównie na tym, żeby loki były trwałe. Z czasem zauważyłam jednak, że ogromny wpływ ma również sam rodzaj skrętu i to, jak fryzura wygląda po kilku godzinach.

Mała lokówka tworzy bardziej sprężyste i wyraźne loki, które zwykle utrzymują się dłużej. Przy krótszych włosach łatwo jednak przesadzić z objętością i uzyskać zbyt mocny efekt. Z kolei większe wałki dużo lepiej sprawdzają się przy luźniejszych falach i bardziej naturalnych fryzurach.

Przy włosach do ramion najlepiej sprawdzały mi się średnie wałki. Fryzura wyglądała wtedy lżej i bardziej miękko, a loki nie obciążały całych włosów tak mocno jak przy mniejszych średnicach.

Zauważyłam też, że inaczej zachowują się włosy świeżo po myciu, a inaczej dzień później. Przy bardzo lekkich i miękkich pasmach skręt potrafi szybciej się prostować, dlatego liczy się nie tylko sama lokówka do włosów, ale również sposób przygotowania włosów przed stylizacją.

Różne lokówki do włosów sprawdzają się przy innych fryzurach

Przy okazji testowania różnych modeli szybko zauważyłam, że ogromną różnicę robi sam typ urządzenia. Lokówka tradycyjna BaByliss C451E dobrze sprawdza się przy bardziej klasycznych lokach i mocniejszym skręcie. Z kolei Lokówka automatyczna Beauty Limited Stylist daje bardziej równy efekt i skraca czas stylizacji, szczególnie wtedy, gdy włosy układa się rano w pośpiechu.

Zobacz także  Za wysoki testosteron u mężczyzn – objawy, przyczyny i skutki nadmiaru hormonów

Osoby, którym zależy bardziej na objętości i lekkim modelowaniu włosów, często wybierają urządzenia łączące kilka funkcji. Dobrym przykładem jest Lokówko-suszarka Philips 800 W ceramiczna z jonizacją i 4 nasadkami albo Lokówko-suszarka do włosów ETA Rosalia 2 temp. prędkości 2 nasadki 400W. Takie modele dobrze sprawdzają się wtedy, gdy zamiast mocnych loków bardziej zależy na lekkim odbiciu włosów od nasady i wygładzeniu końcówek.

Ciekawie wypada też Lokówka wielofunkcyjna Kemei KM-1010, szczególnie jeśli ktoś lubi zmieniać efekt stylizacji i korzystać z różnych końcówek. Dzięki temu łatwiej zrobić zarówno delikatne fale, jak i mocniejszy skręt bez kupowania kilku oddzielnych urządzeń.

Przy cienkich włosach dobrze sprawdza się odpowiednio dobrana lokówka do włosów, która nie nagrzewa pasm zbyt mocno. Sama długo szukałam urządzenia, po którym nawet zwykła lokówka nie będzie dodatkowo przesuszać końcówek i powodować puszenia włosów po kilku godzinach.

Temperatura wpływa na włosy bardziej, niż wiele osób zakłada

Przez długi czas ustawiałam najwyższą możliwą temperaturę, bo wydawało mi się, że tylko wtedy fryzura utrzyma się przez cały dzień. Po pewnym czasie zauważyłam jednak, że włosy stają się bardziej matowe, końcówki szybciej się przesuszają, a sama stylizacja zaczyna zajmować więcej czasu niż wcześniej.

Dzisiaj dużo bardziej zwracam uwagę na możliwość regulacji temperatury. Przy cienkich włosach niższe ustawienia zwykle w zupełności wystarczają, a włosy po stylizacji wyglądają znacznie lepiej. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przy grubych i cięższych pasmach, które często potrzebują wyższej temperatury, żeby skręt utrzymał się przez cały dzień.

Dużą różnicę robi też przygotowanie włosów przed stylizacją. Kiedyś praktycznie zawsze używałam lokówki na włosach świeżo po suszeniu, bez żadnego zabezpieczenia termicznego. Z czasem zauważyłam, że kosmetyki chroniące przed temperaturą naprawdę pomagają ograniczyć przesuszenie końcówek.

Ważne okazuje się też to, jak często używa się takich urządzeń. Codzienne stylizowanie bardzo wysoką temperaturą potrafi szybko pogorszyć kondycję włosów, szczególnie jeśli pasma są cienkie albo wcześniej rozjaśniane. W pewnym momencie zauważyłam, że włosy zaczynają wyglądać dobrze tylko chwilę po ułożeniu, a później szybko tracą połysk i objętość.

Zobacz także  Najlepsze szczotki i grzebienie do różnych typów włosów

Wygoda używania też wpływa na codzienną stylizację

Coraz bardziej zwracałam uwagę na rzeczy, które wcześniej wydawały mi się mało istotne. Waga urządzenia, długość przewodu czy sam uchwyt naprawdę wpływają na komfort stylizacji, szczególnie jeśli ktoś regularnie układa włosy.

Przy cięższych modelach ręka szybciej się męczy, a cała stylizacja zaczyna zajmować więcej czasu. Z kolei źle wyprofilowany uchwyt utrudnia kontrolowanie skrętu i łatwo wtedy przypadkowo dotknąć gorącej powierzchni.

Dużo większą uwagę zwracam dziś także na czas nagrzewania urządzenia. Rano naprawdę robi różnicę to, czy lokówka jest gotowa po kilkunastu sekundach, czy trzeba czekać kilka minut. Szczególnie wtedy, gdy włosy trzeba ułożyć szybko przed wyjściem do pracy albo spotkaniem.

Zaczęłam zwracać uwagę również na długość przewodu i możliwość swobodnego obracania urządzenia podczas stylizacji. Przy krótszym kablu albo cięższym modelu samo układanie włosów staje się po prostu mniej wygodne, szczególnie jeśli ktoś ma dłuższe pasma i potrzebuje więcej czasu na zrobienie całej fryzury.

Lokówka wygodna w codziennym użytkowaniu

Dzisiaj wiem już, że źle dobrane urządzenie potrafi niepotrzebnie utrudnić stylizację i sprawić, że włosy szybciej tracą dobrą kondycję. Sama długo myślałam, że problem leży wyłącznie po stronie włosów albo kosmetyków, a bardzo dużo zależy również od samego sprzętu.

Największą różnicę zrobiło dopasowanie lokówki do długości włosów, ich grubości i efektu, który chciałam uzyskać. Dzięki temu stylizacja zajmuje mniej czasu, fryzura wygląda bardziej naturalnie, a włosy nie są tak przesuszone, jak wcześniej.

Dzisiaj dużo ostrożniej podchodzę do przypadkowych zakupów i wiem, że odpowiednia lokówka do włosów ułatwia codzienną stylizację. Przy cienkich włosach dużo lepiej sprawdzają się modele, które nie nagrzewają pasm zbyt agresywnie i pozwalają łatwiej kontrolować temperaturę. Z kolei przy grubszych włosach ważniejsze okazuje się to, żeby skręt utrzymywał się przez cały dzień bez konieczności ciągłego poprawiania fryzury. Dzięki temu włosy wyglądają naturalniej, a sama stylizacja nie zajmuje tyle czasu co wcześniej.

Ania

Ania

Ania, studentka kosmetologii, zarządza serwisem MadeInHair, dzieląc się swoją pasją do pielęgnacji i stylizacji włosów. Jako właścicielka bloga specjalizującego się w nowoczesnych technikach fryzjerskich i naturalnych metodach pielęgnacji, Ania nieustannie poszukuje nowych metod optymalizacji swojej wiedzy. Mierząc się z wyzwaniami edukacyjnymi i potrzebą ciągłego rozwoju, aktywnie szuka praktycznych informacji, które pomogą jej poprawić jakość prezentowanych treści oraz zwiększyć rozpoznawalność swojej marki. Jako osoba zaangażowana w promowanie zdrowego stylu życia i piękna, ceni sobie wysokiej jakości treści edukacyjne i specjalistyczne. MadeInHair ma potencjał stać się dla niej kluczowym źródłem wiedzy i inspiracji, wspierającym jej działalność w dynamicznie zmieniającym się świecie urody.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *